Chrześcijaństwo wywarło znaczny wpływ na tradycje pogańskie, szczególnie w okresie ekspansji tej religii w Europie, Azji oraz innych częściach globu. Proces nawracania ludów o pogańskich wierzeniach wiązał się nie tyle z całkowitym wyeliminowaniem starych praktyk, co raczej z ich modyfikacją i wchłonięciem przez nową ramę ideologiczną, jaką stanowiło chrześcijaństwo. W trakcie tej ekspansji często dochodziło do adaptacji pogańskich świąt, obrzędów czy symboli, którym nadawano nowe, chrześcijańskie znaczenie. Tak więc, często zamiast całkowicie zniszczyć pogańskie tradycje, starano się je przekształcić i włączyć do systemu rytualnego nowej religii.
Na przykład – i to nie jest wcale takie niespotykane – wiele dawnych świąt pogańskich zostało wpisanych w liturgiczny kalendarz chrześcijański, choć przyjęły nieco inny wymiar. Można wymienić kilka charakterystycznych sposobów, w jakie chrześcijaństwo oddziaływało na te tradycje.
Po pierwsze, pojawiał się swego rodzaju synkretyzm religijny, kiedy elementy kulturowe i praktyki pogańskie były przejmowane i interpretowane na nowo – w duchu chrześcijaństwa, oczywiście. Święta, które pierwotnie miały pogańskie źródła, zyskiwały nowe treści, dostosowane do nauk Kościoła.
Po drugie, obserwujemy przejmowanie konkretnych świąt. Na przykład zwyczaje związane z obchodami przesilenia zimowego, takie jak palenie ognisk czy ozdabianie drzew, stały się częścią Bożego Narodzenia. Identycznie, rytuały związane z wiosenną płodnością i urodzajem często przyjmowały formę Wielkanocy – przynajmniej w ogólnym sensie tych obchodów.
Nie sposób też pominąć sfery symboliki. W sztuce czy architekturze chrześcijańskiej można zauważyć liczne motywy zaczerpnięte z wierzeń pogańskich, na przykład roślinne lub zwierzęce ornamenty, które zyskały nowe znaczenia.
Wprowadzono również zmienione zasady etyczne i moralne, które w określonych obszarach podważały lub zastępowały wcześniejsze normy. Nowy system wartości odnosił się między innymi do pojęć takich jak cnota, miłość bliźniego, przebaczenie czy solidarność społeczna.
Wreszcie, trzeba zauważyć, że chrześcijaństwo w różnych regionach adaptowało się do lokalnych zwyczajów, czego efektem były zróżnicowane formy praktyk religijnych. W krajach o mocno zakorzenionych tradycjach pogańskich różnice w liturgii czy tradycjach modlitewnych potrafiły być całkiem wyraźne.
To, jak ów wpływ się zmaterializował, zależało oczywiście od lokalnych uwarunkowań historycznych i kulturowych. Dlatego dzisiaj sporo pogańskich obrzędów egzystuje, choć już nie w pierwotnej postaci – często w postaci zintegrowanej z chrześcijańskimi zwyczajami. Jest więc w tym jakby podwojone dziedzictwo – trochę z dawnego pogaństwa, trochę z nowej wiary.
Wchodząc w kontakt z kulturami pogańskimi, chrześcijaństwo z jednej strony starało się włączać pewne elementy, co miało ułatwić proces nawracania. Z drugiej zaś – podejmowało działania zmierzające do wykorzenienia tych tradycji, które uznano za sprzeczne z doktryną. Skutek był taki, że wiele dawnych obrzędów przekształciło się w nowe święta chrześcijańskie, a niektóre praktyki przetrwały do naszych czasów właśnie w tej przekształconej formie.
