Płacisz za wróżby

placisz za wrozbe

Możliwość wywróżenia sobie dalszej lub bliższej przyszłości mamy na każdym kroku: w Internecie, na miejskiej ulicy, przez telefon. Czasami zdarza się nawet spotkać jeszcze tradycyjną wróżkę cygańską. Czy jesteśmy skłonni wierzyć w prawdziwość tych wróżb? Czasem nie tylko wierzymy w słowa wróżki, ale jesteśmy w stanie zapłacić – i to całkiem przyzwoitą sumkę – za przepowiedzenie przyszłości.

Niektórzy wolą sposób tradycyjny, czyli Cygankę na ulicy. Uważają, że taka osoba ma talent przekazywany z pokolenia na pokolenie i dlatego jest bardziej wiarygodna. Z reguły jednak dajemy się skusić świecidełkom. Za bardziej wiarygodną uważamy wróżkę, która ma własny, pięknie ustrojony lokal. Skoro dorobiła się tego wszystkiego i nie nagabuje ludzi na ulicy to znaczy, że można wierzyć w jej przepowiednie. Podobnie jest z wróżkami reklamującymi się w gazecie, czy w telewizji. Skoro już mają pieniądze na reklamę ich wróżby musiały się sprawdzać. Inni im wierzą, więc my też.

Trochę inaczej jest z wróżbami przez Internet. Tutaj największą rolę odgrywa dobre wypozycjonowanie strony. My po prostu „trafiamy” na odpowiedni serwis, wpisując hasło w przeglądarce. Nie zastanawiamy się nad tym jak trafiliśmy. Jeżeli strona wygląda wiarygodnie korzystamy z jej usług.

Czy taka postawa jest słuszna? Powinniśmy nawet w takim przypadku kierować się rozumem. Nie każdy, kto reklamuje się jako wróżka lub wróżbita jest profesjonalistą. Nie chodzi tu nawet o wiarę czy niewiarę w samą możliwość wróżenia, ale odpowiednie przygotowanie i predyspozycje takiej osoby. Jeżeli zna się ona trochę na psychice ludzkiej i jej zamiarem jest naprawdę pomoc ludziom (oczywiście za odpowiednią opłatą) jej porady tak czy inaczej mogą się okazać pomocne. Jeśli ktoś nie ma pojęcia o niczym, a tylko chce w łatwy sposób zarobić – może nam zaszkodzić.

Następny Post

Dlaczego wierzymy we wróżby

Wróżby, czary i horoskopy znane były już w starożytności. Podobno nawet, najwięksi wodzowie – tacy, jak Aleksander Macedoński czy Napoleon – astrologów zabierali na wojenne wyprawy. Ostatni Car Rosji Mikołaj II, swoją taktykę polityczną uzależniał od „widzeń” Rasputina, tajemniczego mnicha z Syberii. A Gala Dali – żona największego wesołka sztuki […]
wierzymy we wrozby